Pomarudzę i popasjonuję.

dsc_2182
Zepsucie narodu ludzkiego nie zna granic. A ja pomimo, że jestem przepełniona empatią, nie potrafię tego zrozumieć. Co kieruje takim zachowaniem? Wiem, wiem- nie co, tylko kto. Ale akurat w tym przypadku byłabym skłonna skierować się ku ich doświadczeniom.
To by było na tyle moich marudzeń. Nie będę rozwijała tematu, bo szkoda czasu, sił, myśli itepeitede.
Polecam: WARTO BYĆ UCZCIWYM I PRACOWITYM CZŁOWIEKIEM POMIMO. Nawet jeżeli jest cholernie ciężko.
________________________________________________________
Uwielbiam mieć czas, z godzinkę, czasem dłużej, totalnego relaksu. Wtedy to zaparzam sobie kawę (która kojarzy mi się z odpoczynkiem) i robię co lubię,
czyli:
Albo czytam Bajbula mając super cichy czas.
Coraz częściej jednak karmię się podwójnie jedząc śniadanie, więc podczas przedpołudniowego „kawowania” zajmuję się moim ukochanym francuskim.
Zdarza się, że najdzie mnie ochota na naukę biologii, więc czytam, przepisuję, np. różne dziwnie brzmiące, często łacińskie nazwy substancji chemicznych, które otaczają nas zewsząd. Taak, trochę to dzikie, ale marzy mi się zrobić kurs dietetyka we Francji.. Dlaczego? Gdyż ponieważ.
________________________________________________________

Wpis jest krótki i w zasadzie nic konkretnego nie wnosi, ale dodałam go, ponieważ nabrałam ochoty, żeby pokrótce podzielić się ze światem co ostatnio siedzi mocno w mojej głowie.

Ps. Sprawy niezwiązanie z ziemniakami też się dzieją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *