O mnie

Widzę, że chcesz mnie poznać,
hejoszka! 🙂

Nazywam się Klaudia Białończyk i na co dzień uczę dzieci francuskiego. Podejrzewam, że już to wiesz, bo napisałam o tym również na stronie głównej.

Kocham swoją pracę, ale oszalałabym gdybym miała zajmować się tylko tym.
Czy wspominałam, że uczę także w szkole? Chyba nie. A więc – uczę w podstawówce.

Ponadto prowadzę własną firmę (to nie takie hop siup), piszę, jestem organizatorką obozu dla dzieci w Cieszynie, zarządzam stroną internetową pewnego kościoła i inne 😉

Klaudia jako wzorowa uczennica

Jako, że jestem nauczycielką, powinnam powiedzieć, że byłam nienaganną uczennicą i miałam same piątki. Guzik prawda. Moja najwyższa średnia to 4,5 i to w 5 klasie podstawówki. Ani razu nie miałam świadectwa z paskiem. Ani razu! Czy miałam piątki? Tak. Z wf. Zagrożenie z chemii ciągnęło się za mną od 1 gimnazjum, no i tak… Raz miałam też pałę na semestr. Z matmy. Właściwie z matmy nie byłam zła, lubiłam ją i szczerze nie wiem dlaczego w jednym semestrze miałam same jedynki. No cóż… jakaś taka jednosemestrowa słabość 😉

Dobrze, ale skończmy z tą szkołą

Lubię pisać i przyznam szczerze, że chciałabym napisać kiedyś książkę. Natomiast kompletnie nie wiem na jaki temat! Jeżeli masz jakiś pomysł, to daj znać. Może akurat, one day ujrzy ona światło dzienne?

Lubię też sport, ale tylko w lato. Bo zimą jest zbyt zimno, komu by się chciało aż tak poświęcać, co? Na pewno nie mi.
Latem gram w siatę, skaczę do wody (z trampoliny i nie tylko). Właściwie pływanie mnie aż tak nie kręci, co skakanie do wody, właśnie. Marzy mi się nauczyć robić salto.

Praca, wytrwałość i wiele “faili”

Szczerze powiedziawszy nic w życiu nie przyszło mi łatwo. Nie opisałam tutaj wielu perturbacji jakie mnie spotkały. Żeby być tu, gdzie jestem teraz, musiałam poświęcić dużo pracy. Wiele razy mi się nie udawało, ale zaciskałam pięści i szłam dalej. Ciężko pracowałam, a mimo to mi się nie udawało. Poważnie. I o tyle o ile w szkole byłam raczej leniwa, na studiach już nie. Ok, wspomnę o jednej. Nie zdałam na 3 rok studiów i musiałam wziąć urlop dziekański. Ale zdobyłam tytuł magistra! Licencjata, rzecz jasna, przedtem też 😀

Były też osiągnięcia

Bo wyjechałam na semestr na studia do Francji, udało mi się założyć firmę, z czego bardzo się cieszę, poznałam wielu wspaniałych ludzi, współpracuję z ludźmi z całego świata, w pracy używam francuskiego i angielskiego <3

A poza tym…
  • Skończyłam filologię romańską (czyli język francuski),
  • Podobno nie umiem nic nie robić i wiecznie się uśmiecham,
  • Nie potrafię oglądać filmów czy seriali,
  • Drażni mnie, jak ktoś mnie do czegoś zmusza (trzeba znaleźć na mnie sposób),
  • Jestem chrześcijanką, a Jezus jest Panem mojego życia (dziwne, co? Trudno. Mnie się żyje z Bogiem super, mimo że czasem bywa w życiu bardzo ciężko, Bóg mnie nigdy nie zawiódł. Nigdy).
Nauczycielką chciałam zostać…

…. już z przedszkolu, kiedy zaczęłam uczyć pluszaki.

Jeśli chcesz mnie poznać lepiej, to poczytaj mojego bloga, obserwuj mnie na Instagramie czy na Facebooku. Ale wiesz? Też chcę Cię poznać. Opowiedz mi coś o sobie 🙂

Chcesz zostać na dłużej? Zapraszam, rozgość się 🙂
Polecam zapisać się na subskrypcję, a nie ominie Cię żaden wpis. Informacja o świeżo dodanym poście oraz innych ciekawych rzeczach zostanie wysłana na Twoją skrzynkę mailową.

Zapisz się do newsletterowej rodzinki!


.

Kontakt:

klaudia@claudiemonique.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *